Cursing Brain Historia zespołu Tourettea ad

Innymi słowy, trzeba nauczyć się rozpoznawać niedoskonałe przypadki, formy frustes lub przykłady, w których tylko jedna cecha występuje w izolacji. Za pomocą tej drugiej metody lekarz zobaczy archetypową chorobę w całkowicie nowym świetle. Jego zakres powiększa się, a choroba staje się coraz ważniejsza w codziennej praktyce lekarza. Z korzyścią dla pacjenta lekarz staje się uważny i wrażliwy na rozpoznanie choroby, nawet gdy jest w jej najwcześniejszych stadiach rozwojowych. Rozdziały omawiające XX wiek są znacznie mniej rygorystyczne niż wcześniejsze rozdziały, a książka dotycząca tego zaburzenia w niewytłumaczalny sposób kończy się w latach osiemdziesiątych. Nie ma prawie żadnej dyskusji na temat badań nad wiązaniami genetycznymi w celu ustalenia dziedzicznej podstawy zaburzenia, jak sugeruje pierwotnie Charcot, i żadnych szczegółów na temat neuroanatomicznych podstaw zespołu, które zostały ujawnione w badaniach neuroobrazowych w latach 90. XX wieku. Zamiast tego, w całej książce Kushner wydaje się mieć dziwnie żywotny interes w podkreślaniu związku zaburzeń tików z chorobą reumatyczną i pląsawicą Sydenhama. Chociaż temat ten odrodził się z umiarkowanym zainteresowaniem w ostatnich latach, nie jest to główny obszar badań nad przyczyną zespołu Tourette a. Autor udowadnia, że jest historykiem, a nie neurologiem zajmującym się zaburzeniami ruchowymi w porównywaniu fenomenologii ruchów obserwowanych u pacjentów z zaburzeniami tików z tymi u pacjentów z pląsawicą Sydenham.
Jeśli autor znajdzie błąd w Charcocie i jego przesadny nacisk na nieustanny postęp kliniczny, ubolewa nad tym, że Kushner ma nadmierny nacisk na koprolalię lub mimowolne przekleństwa u pacjentów z zespołem Tourette a. Szczerze mówiąc, tytuł tej książki jest nieszczęśliwy dla pacjentów i społeczności naukowych zainteresowanych syndromem. Mimowolne przeklinanie nie jest wymaganym elementem diagnostycznym tego syndromu i widziałem, jak kandydaci zawiedli swoje tablice neurologiczne, twierdząc, że koprolalia to znak patognomony. Oczywiście, klucz do zrozumienia patofizjologii zaburzeń tików nigdy nie zostanie znaleziony poprzez zlokalizowanie jądra przekleństwa w mózgu, a doniesienia o koprolalii nie posuną naprzód wysiłków nauki podstawowej lub społeczności w zakresie zaburzeń tików. Przy pełnym uznaniu, że tytuły książek są często generowane przez wydawnictwa i zespoły marketingowe, a nie przez naukowców, wciąż uważam ten tytuł za godne ubolewania element pracy, która w przeciwnym razie byłaby przedmiotem badań.
Kto powinien przeczytać tę książkę. Z pewnością neurolodzy, psychiatrzy i pediatrzy zajmujący się zaburzeniami tików i związanymi z nimi niepełnosprawnościami, w tym zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi i nadpobudliwością, znajdą je w bezpośrednim interesie. Szersza publiczność pracowników służby zdrowia i zwykłych czytelników będzie również uważać tę stopniową historię za trzeźwą i cenną lekcję na temat uprzedzeń medycznych i filozoficznych, które zamykają naukowców w poglądach, które zmieniają się jedynie dzięki powoli pozyskiwanym danym naukowym.
Christopher G. Goetz, MD
Rush University, Chicago, IL 60612

[hasła pokrewne: dabrafenib, amiodaron, ceftriakson ]
[patrz też: leczo kalorie, legionelloza, leniwe oko ]